Strategia linkowania cz.2 – Jak zdobyć linki gov i edu?

Jak obiecywałem w poprzedniej części artykułu, gdzie wstępnie opisałem „jak linkować stronę” w prawidłowy sposób, oraz w jednym z ostatnich z wpisów, publikuję Wam ciekawostkę, która na pewno przyda się każdemu, kto chce mieć dobry i co najważniejsze – ciekawy profil linków na swojej stronie. Oczywiście jeśli odwiedzasz tego bloga regularnie i czytasz moje artykuły, to doskonale wiesz, że nie daję porad, które można znaleźć w każdym innym serwisie. 🙂

Domeny gov i edu

Nie od dzisiaj wiadomo, że linki z domen gov i edu, są bardzo ale to bardzo pożądane przez każdego właściciela serwisu, gdyż obojętnie w jakim punkcie serwisu rządowego czy edukacyjnego ten link do Ciebie się znajdzie, będzie dawać Ci naprawdę sporo punktów do wiarygodności w oczach robota Google i automatycznie podnosić parametr trustrank.

Jasne, mógłbym Ci opisać metodę dla idiotów, która jest szerzona w niemal każdym polskim „eksperckim” serwisie na temat pozycjonowania, typu: załóż konto na web.gov.pl i będzie spoko – będziesz mieć link z gov.pl a teraz już czuj się wyróżniony, bo właśnie posiadłeś tajną wiedzę. Podsumowując to, dostajesz poradę jak zdobyć jeden i to w dodatku chuja warty link z jakiejś podrzędnej domenki. Tak, dobrze czytasz – podrzędnej domenki.

Dla Google linki z domen gov.pl są tyle samo warte, co nasze prośby o zniesienie nam obowiązku wizowego dla kolejnych amerykańskich rządów. Czyli – pogadać można, a później i tak nie zwraca się na to uwagi. Tak jak USA nie traktuje nas jako żadnego poważnego partnera biznesowego ani militarnego, tak dla robota link z gov.pl jest niewiele więcej warty niż link z domeny com.pl.

A wyobraź sobie teraz taką sytuację, że do Twojej strony, do której nawet Twoi najlepsi znajomi nie chcą linkować, uważając ją za słabą i zbyt mało wartościową, poza tym tak naprawdę boją się na nią nawet wejść… instytucje rządowe i placówki edukacyjne z USA dochodzą do wniosku, że Twoja strona jest na tyle zajebista, iż powstawiają u siebie Twój link. Co lepsze, jest im wszystko jedno, czy będzie to link do głównej strony, czy może do którejś z podstron i to z dowolnym anchorem, jaki Ty sobie zażyczysz! Brzmi nieźle prawda? 🙂

Jak pozyskać linki gov i edu

Jak już pewnie wiesz, standardowo u mnie na blogu nie ma zbędnego pierdolenia i udawania, że coś co powinien wiedzieć każdy pozycjoner, jest jakąś wiedzą tajemną. U mnie na blogu wszystko jest wprost, czasami może zbyt dosadnie ale na tym polega cały urok tej strony. 🙂

Tak, dobrze myślisz – teraz dowiesz się jak… hmm… „skłonić” instytucje rządowe, federalne i uniwersytety, by wstawiły link do Twojej strony, w dodatku z takim anchorem, jakiego Ty będziesz od nich oczekiwać. Nieważne, że nie mają pojęcia co tak naprawdę ten anchor znaczy. Od dzisiaj to Ty będziesz im dyktować warunki. Fajnie? 🙂

Co będzie potrzeba?

Teraz przygotuj sobie następujące rzeczy:
– byle jakie konto hostingowe, może być darmowe na jakimś portalu,
– z „parametrów” wystarczy aby obsługiwało html, adres jest kompletnie nieważny
– jakieś strony, na których umieścisz link do tej stronki z darmowego portalu
– dodatek „web developer” dla FireFox
– trochę czasu, by Google to zauważył
– trochę chęci by to zrobić

Dreams come true – instrukcja „krok po kroku”

1. Przede wszystkim, tworzysz prostą stronkę, która będzie zawierać standardowy układ, czyli sekcję head i body. W środku dokumentu (sekcja body) zostawiasz puste miejsce, na to by powstawiać tam kilka linków. Jak chcesz to sobie możesz to jakoś ostylować w CSS, tyle że tak naprawdę, nikt tego nie będzie oglądać poza robotem, więc szkoda Twojego czasu na takie pierdoły.

2. Następnie wyszukujesz sobie stronki z domen gov i edu (np. tak), które posiadają u siebie wyszukiwarkę treści. Nie może to być wyszukiwarka z tych „powered by Google”, bo niestety nie działa jak chcemy. Musisz przeszukiwać kolejno serwisy, wklejając kod linku, aż któraś „wypluje” upragniony przez Ciebie wynik. Na pewno trochę Ci to zajmie nim sobie uzbierasz jakąś pokaźną bazę, gdyż część stron poprawiła już ten „błąd” i zablokowali tagi html w swoich wyszukiwarkach. Na szczęście jednak jeszcze sporo z nich jest niepoprawionych i na pewno zadziała. 🙂

3. Po wyszukaniu stron i zainstalowaniu dodatku do FireFoxa, wpisujesz sobie link w standardowej postaci w okienko wyszukiwarki na danym serwisie, czyli np. niech będzie to:

4. W rozszerzeniu „web developer” zmieniasz: Formularze > Przekształć metody w formularzach z POST na GET

5. Teraz klikasz sobie w guzik Search i otrzymujesz np. takie fajne wyniki: legislature.ca.gov lub hawaii.edu 🙂

6. Kopiujesz z paska przeglądarki cały ten url, wraz ze wszystkimi dziwnymi znaczkami i wstawiasz na pustą stronkę, o której było kawałek wyżej. Przykładowo:

7. Gdy już będziesz mieć tych linków „trochę” dodanych do czystej stronki, po prostu wrzucasz ją na darmowe konto hostingowe a następnie z jakichś innych swoich stron, linkujesz do tej nowo utworzonej strony.

8. Teraz czekasz, aż Google trafi z innych Twoich stron, na tą specjalnie przygotowaną, a następnie wejdzie sobie z niej na linki takie jak te z punktu 5.

9. Po jakimś czasie, możesz sobie sprawdzić swój nowy lepszy profil linków… a Twoim oczom ukaże się magiczny napis, wyświetlający ilość linków prowadzących z domen o rozszerzeniu gov i edu do Twojej strony. 🙂

Podsumowanie:

Oczywiście możesz dowolnie sobie kombinować z tym w jakiej postaci chcesz mieć link zamieszczony, czy może dodać mu atrybut title, czy też ma to być jako nagłówek h1, h2 itd. Tu już masz w pełni wolną rękę.

Jak widzisz po raz kolejny, u mnie na blogu w standardzie dowiadujesz się tego, czego inni nie oferują Ci nawet na swoich płatnych kursach, bo nie mają o tym pojęcia. 🙂 Także odwiedzaj nadal mój blog regularnie, a dowiesz się jak zwykle zupełnie za darmo kolejnych ciekawostek, które umilą i ułatwią Twoje pozycjonerskie życie.

Strategia linkowania cz.2 – Jak zdobyć linki gov i edu?
5 (100%) 20 głosów

22 KOMENTARZE

  1. Czyli generalnie nie ma sensu pozyskiwać stricte linków z gov czy edu bo mają takie same znaczenie?
    Czyli wyznacznikiem jakości linku jest jej treść oraz jej przystosowanie?

  2. Punkt 7 „następnie z jakichś innych twoich stron linkujesz do tej nowo utworzonej strony”, te inne moje strony mają być na innym darmowym serwerze, czy mają to być strony serwisu który ma być reklamowany, bo nie kumam? :/

  3. Dzięki Stary! bardzo ciekawy artykuł. Takich ludzi nam trzeba w polskim szkolnictwie seo 😀
    Czekam z niecierpliwością na kolejne wpisy …a już jutro pokombinuje z tym sposobem na domeny gov i edu 😉

  4. U mnie jakoś to nie działa. Przy harvestowaniu też widać że większość stron pousuwała swoje wyszukiwarki, ciężko znaleźć „gova” z wyszukiwarką.

    • Nie bardzo wiem, co u Ciebie nie działa? Natomiast owszem, sporo stron zmieniło już wyszukiwarkę własną na tą „powered by Google” i w nich faktycznie nie zadziała, jak napisałem w artykule. Jednak jest jeszcze całkiem dużo takich stron, w których działa bez problemu. 🙂

  5. Spoko, spoko… well done 😀
    Zamiast „Marketing sieciowy, optymalizacja i pozycjonowanie stron czyli jak skutecznie zarabiać w internecie.” Powinieneś mieć „Marketing sieciowy, optymalizacja i pozycjonowanie stron czyli jak skutecznie wypierdolić stronę w topy. Bez pierdolenia.” 😀
    Pozdro! 🙂

    • Zapewne dlatego, że w httpd.conf wycinam wszystkie roboty szpiegujące. W związku z tym, większości linków do tego bloga nie zobaczysz. 🙂

  6. Fajne i bez pierdolenia!

    BTW
    pierdolić to w języku staropolskim oznaczało opowiadać bajki i to słowo było używane na salonach – patrz listy Józefa Wybickiego

ZOSTAW ODPOWIEDŹ