Jak szybko zaindeksować stronę w Google?

No właśnie, niby taka błahostka a wiele osób się nad tym głowi. Przede wszystkim należy doprecyzować co oznacza „szybko”. Czy chcąc szybko zaindeksować stronę w Google masz na myśli dzień, może tydzień, a może maksymalnie kilkanaście minut?

Strona w indeksie Google: 10 dni – 30 dni

Przede wszystkim jak napisałem we wstępie, trzeba określić sobie co oznacza szybko. Jeżeli poprzez szybko rozumiesz kilka dni ewentualnie czas do miesiąca, to po prostu nic nie rób. 🙂 Wystarczy, że na Twojej stronie pojawi się link do tej nowej strony lub podstrony, a w ciągu od 10 dni do 30 dni, na 100% nowy link pojawi się w Google. Metoda prosta do bólu, w zasadzie kompletnie nic od Ciebie nie wymagająca. Raczej bezstresowa i przeznaczona dla osób, którym wszystko jedno kiedy to nastąpi.

Zapewne pomyślisz, że takich osób jest niewiele. No i tu się grubo mylisz, część osób, a niekiedy nawet część Twojej konkurencji w jakiejś określonej niszy, może w ten sposób mieć poindeksowane większość swojego serwisu, z tego względu, że stawiają przede wszystkim na content i jego jakość, a nie na to by się pojawiało jak najprędzej w Google.

Teoretycznie każdy mógłby ominąć ten akapit, bo i po co indeksować naturalnie „w swoim tempie”, skoro można to przyspieszyć. Otóż, z tego co udało mi się już zaobserwować, często podstrona czy nawet cały serwis zaindeksowany naturalnie, ma dużo wyższe pozycje wyjściowe na wiele haseł, aniżeli ten „wspomagany” w jakikolwiek sposób.

Jeżeli więc nie musisz się spinać by przyspieszyć jakkolwiek proces indeksacji, zostaw to robotowi Google. Niech łyknie serwis wtedy, kiedy uzna za stosowne, a Ty w tym czasie zajmij się dodawaniem nowych, jakościowych treści. Na pewno nie będziesz zawiedziony tym, co ujrzysz jako wstępne pozycje serwisu jeszcze przed rozpoczęciem procesu jakiegokolwiek pozycjonowania. 🙂

Strona w indeksie Google: 1 dzień – 9 dni

Ten akapit jest dla osób, którym zależy by możliwie szybko nastąpiło zaindeksowanie konkretnej podstrony bądź całego serwisu, ale nie chcą specjalnie nic kombinować. Do tego wystarczy dodać kilka linków w różnych miejscach.

Do wyboru mamy sporą ilość miejsc, bo możemy dodać to „klasycznie”, czyli np. zgłosić stronę do katalogów portalowych i już. Jak tylko link ukaże się w katalogu jakiegoś dużego portalu, to w ciągu raptem kilku dni będzie większość serwisu już w Google widoczna.

To jest opcja dla spokojnych, ale nieco mniej spokojnych niż Ci z pierwszej części wpisu. 🙂

Plusy takie, że nie wymuszamy specjalnie żadnych działań, nie wygląda dziwnie ani podejrzanie, a przy okazji łapiemy od razu mocne linki. Wygodne i bezproblemowe.

Jeżeli wolisz sobie zostawić mocne linki portalowe „na później”, ale chcesz w tym czasie już mieć zaindeksowaną w Google stronę, to możesz skorzystać z narzędzi pingujących. Wystarczy byś mapę strony w formacie xml zgłosił do Google i do Bing, a po 2-3 dniach zacznie się stopniowo serwis pojawiać w wyszukiwarkach.

Dodatkowo są narzędzia, którymi możesz się wspomagać, np. BulkPinger. Po prostu wypełniasz formularz,  następnie klikasz „Ping” czy „Submit”, odczekujesz aż się zakończy proces i już. Lada moment strona pokaże się w Google.

Strona w indeksie Google: 0 minut – 1 dzień

Metoda indeksacji: 1

Jak znam życie, to na pewno ten akapit będzie interesować każdego najbardziej. 😉

Pierwsza metoda, to… wykorzystanie samego Google. Także raczej jest to metoda przeznaczona pod docelowe serwisy, aniżeli pod różnego rodzaju spamy. Oczywiście na upartego, można dodać też jakiś śmietnik (zaplecze) w taki sposób, ale jeżeli na tym samym koncie będziemy mieli również właściwe serwisy, Google dość szybko to skojarzy. Także jak nie musisz, to nie ryzykuj. 😉

Należy założyć sobie konto w Narzędziach dla Webmasterów, a następnie zweryfikować swoją stronę. W jaki sposób dokonasz weryfikacji, nie ma większego znaczenia. Gdy już masz dodaną stronę do panelu narzędzi, po lewej w menu wybierz opcje: Indeksowanie -> Pobierz jako Google.

Ukaże Ci się miejsce na wpisanie podstrony. Jeżeli chcesz zaindeksować całą stronę a nie wybraną podstronę, nie wpisuj nic tylko od razu kliknij w przycisk „Pobierz”. Odczekaj chwilę, aby Google pobrał stronę lub podstronę, gdy pojawi się komunikat o treści „Zakończono sukcesem” (albo jakoś tak 🙂 ), to obok pojawi się również link „Prześlij do indeksu”.

Wciśnij przesyłanie do indeksu i wybierz czy ma być zaindeksowany ten konkretny URL czy też może wszystkie jakie Google napotka. Jeżeli chcesz zaindeksować konkretną podstronę możliwie jak najprędzej, to wybierz tylko ten jeden konkretny URL – pozostałe i tak Google po czasie poindeksuje i będą widoczne w wynikach wyszukiwania.

Ok, jeżeli wykonałeś powyższą instrukcję, to teraz poczekaj jakieś 15 do 20 minut, a następnie wpisz komendę „site:twoja-zglaszana-domena” – jak widzisz, gotowe. 🙂

Metoda indeksacji: 2

Druga metoda na ekspresową indeksację będzie od Ciebie wymagała narzędzi… powiedzmy nie do końca zgodnych z wytycznymi dla webmasterów. A konkretniej mówiąc, to w ogóle niezgodnych z wytycznymi dla webmasterów i łamiących je na każdym możliwym kroku. 😀

To jest metoda bardzo dobra ale pod zaplecza i inne śmieci. Osobiście nie ryzykowałbym linkowania w taki sposób strony docelowej, bo późniejsze konsekwencje mogą (ale nie muszą), być różne. Od żadnych konsekwencji przy dużym fuksie, po filtr i permanentnego bana przy standardowych konsekwencjach.

Co należy zatem zrobić? Ustawiasz sobie w sofcie link, który ma być zaindeksowany, najwygodniej od razu wklepać wszystkie możliwe podstrony serwisu, później wgrywasz listę forów i blogów, najlepiej z akceptem na poziomie minimum 70% odpalasz soft i… niech się dzieje! 😀

Po jakichś 2 godzinach powinieneś mieć dodane na spokojnie w granicach 50 tysięcy linków przychodzących do Twojej strony. Podsumowując, nie ma bata, żeby Google tego nie zauważył. 😉 A później wystarczy wyłączyć soft i cieszyć się zaindeksowaną stronką. Oczywiście plusem tego jest również fakt, że jak od razu dobrze dobierzesz opisy i słowa kluczowe, to w niedługim czasie wskoczysz elegancko na docelowe pozycje.

Z minusów jednak pozostaje to, że jak pisałem wyżej zapewne po czasie skończy się to filtrem lub banem – nie zawsze, ale w 90% przypadków, więc lepiej tą metodą linkować jedynie „chwilowe” serwisy np. z reklamami, żeby wspomóc indeksowanie docelowej strony a przy okazji skubnąć parę złotych, bądź jakieś zaplecze seo, którego w razie czego nie będzie Ci szkoda jakby przepadło.

Uwaga na zakończenie: jeżeli jesteś totalnym n00bem, który dorwał się do jakiegokolwiek oprogramowania i nie do końca znasz jego możliwości, a o pozycjonowaniu wiesz póki co tyle co nic, bo więcej Ci się wydaje że wiesz, aniżeli wiesz faktycznie – lepiej dodaj spokojnie ręcznie i przede wszystkim nie za pomocą softu, bo narobisz sobie więcej krzywdy niż pożytku, z usunięciem Twojej strony z Google włącznie. 🙂

Jak szybko zaindeksować stronę w Google?
5 (100%) 25 głosów

6 KOMENTARZE

  1. Niekiedy dobry link jest w stanie szybciej zaindeksować stronę niż samo jej zgłoszenie do Google Webmaster Tools 🙂 Fajne metody, dzięki i Pozdrawiam.

  2. Zamiast blasta opisanego w metodzie nr 2 proponuję podlinkować stronę ręcznie, na początek np. z listy 100 najlepszych katalogów + komentarze na blogach i profile na forach 🙂 Strona się zaindeksuje, pozycja podskoczy, a filtra (jeśli wszystko zrobimy rozsądnie) nie będziemy musieli ze strony zdejmować 🙂

ZOSTAW ODPOWIEDŹ